|
Damian - syn Szatana, dyrektor hotelu. Uważa ciężką pracę za statę czasu, który woli wykorzystywać bardziej produktywnie np na granie w gry video i czytanie komiksów. Krępuje go diabelskie pochodzenie i nie lubi korzystać z przywilejów z nim związanych. Nieco światła na jego piekielną przeszłość rzucają Kroniki Damiana: część 1, część 2 i część 3. |
|
Wioletta - pokojówka o prawdopodobnie francuskich korzeniach. Ona i Damian czuli do siebie pewną miętę, niestety po kłopotliwym incydencie ich stosunki uległy znacznemu ochłodzeniu. Ze wszystkich rzeczy na świecie najbardziej brzydzi się Dr. Steina. |
|
Dr Stein - dziedzina, w której zdobył doktorat pozostaje nieznana. Znane są natomiast jego prace naukowe, jak toksyczny szampon dla kotów, czy robot do, ekhm, dymania. Ludzie czują się przy nim nieswojo. Jest fanem Elvisa. |
|
Hank - woźny i złota rączka. Weteran wojenny, zostawił sporo ołowiu na niejednym polu bitwy. Przynajmniej tak twierdzi. Ale na ile można ufać komuś skrywającemu mroczny sekret? |
|
Bobby - boy hotelowy. Byłby z niego do rany przyłóż człowiek, gdyby nie był taki cholernie irytujący. Boi się własnego cienia tak bardzo, że nie spuszcza go z oka. Autor oficjalnej witryny internetowej hotelu. |
|
Mruczek – tak na prawdę Astaro- smodeucaymdeumoseurynomemolochnaberius Trzeci. Sługa samego Szatana, na którego rozkaz szpieguje Damiana i stara się nawrócić go na słuszną dla syna piekła drogę. Marne skutki jego działań ukarane zostały przydługim pobytem w najokropniejszym miejscu we wszechświecie. W wolnych chwilach pomaga Krukowi w pisaniu książki. Interesuje się numizmatyką. |
|
Kruk – naczelny narrator komiksu. Jego aspiracją jest napisać wybitne dzieło literatury. Dotychczasowych prób osiągnięcia celu nie można jednak zaliczyć do udanych. Zgryźliwy charakter prawdopodobnie zawdzięcza pewnej ułomności. |
![]() |
Adrian Shell - były właściciel hotelu, zmarły w niewyjaśnionych okolicznościach tuż przed przybyciem Damiana. Niewiele możemy powiedzieć na temat jego osoby jednak to co wiemy nie buduje zbyt pozytywnego obrazu. |
Za popełnienie owego tworu winą łatwo obarczyć indywidua przedstawione poniżej.
Maciej “Sir Artmac” Łazowski - zwany “Dzieciożercą” w rodzinnym mieście. Kiedy nie rabuje grobów zajmuje się wymyślaniem i rysowaniem nowych odcinków. Zamiast tuszu używa krwi dziecięcej wymieszanej ze smołą. W nocy lubi słuchać dźwięków, jakie wydają sowy.
Bartosz “Von Templer” Szymkiewicz - porzucił rzucanie nożami w cyrku na rzecz wymyślania i kolorowania komiksów. Legenda głosi, że za każdym razem, kiedy pomaluje jakiś kadr umiera jeden króliczek. Jest dumny ze swojej kolekcji zabawek, które ukradł z sierocińca.



