W dzisiejszym odcinku komentujemy pojawienie się ogłoszonego hucznie nowego dziecka Apple - iPada, które to dziecko Internet uznał za nieco upośledzone. Cóż, lud nakręcony był niesamowicie na tajemniczy produkt, oczekiwano, że będzie conajmniej wiązał krawaty i usuwał ciąże, nie dziwi mnie więc masowe rozczarowanie. iPad jest wdzięcznym tematem do żartów, osobiście sądzę jednak, że tabliczka ma potencjał. iPod Touch jest jedną z tych rzeczy, których dotykanie sprawia mi przyjemność, ale przeglądanie na nim stron bywa bolesne. Nietrudno mi wyobrazić sobie frajdę przy czytaniu internetów, ebooków i komiksów na większym ekranie, nie mówiąc już o rysowaniu na nim. Mimo to iPad pozostaje oczywiście drogim gadżetem, który ciężko nazwać rewolucyjnym, a tym bardziej magicznym. Magiczny to jest, kurwa, Harry Potter. Niech Steve Jobbs spróbuje powalczyć tabliczką z Voldemortem.
-- Maciek
Fanboj Apple o iPadzie 2.2.2010

