Co do poprzedniego posta Bartka, faktycznie, trochę mi zeszło z Ledgerem w pierwszym odcinku serii. Może nie 4 godziny, ale na pewno dłużej, niż planowałem. Z tym, że ciskałem ten epizod po nieprzespanej nocy i jakoś na początku inkowania zorientowałem się, że, bagatela, zapomniałem narysować Jokera. Postanowiłem zostawić go na koniec i kiedy przyszło do rysowania go chciałem po prostu iść spać i umrzeć. I kiedy się z nim męczyłem nie chciałem, by wyszedł perfekcyjny, tylko, żeby był przyzwoity. Po tym, jak Bartek nałożył kolor, przezroczystość i zmniejszył do docelowego rozmiaru stwierdziłem, że i tak nic nie widać. Poważnie, mogłem tam narysować kogokolwiek.

Nowy Joker?


