Bartek kazaÅ‚ mi zasÅ‚onić bardziej tyÅ‚ek Wioletty, bo stwierdziÅ‚, że jest “zbyt odkryty”. Nieco mnie to ubodÅ‚o, ponieważ przerysowywaÅ‚em go jakieÅ› siedem razy, zanim rezultat mnie usatysfakcjonowaÅ‚. A teraz muszÄ™ go zakrywać. Eh, ten Bartek - a to “zasÅ‚oÅ„ tyÅ‚ek”, a to “dr Stein nie może być pedofilem, to przesada”. KrÄ™puje mojÄ… swobodÄ™ artystycznÄ…, jak nic. Mówi, że w peÅ‚ni odkryty tyÅ‚ek jest niezbyt subtelny, ale ja myÅ›lÄ™, że po prostu nie chciaÅ‚o mu siÄ™ kolorować caÅ‚ego tyÅ‚ka.
-- Maciek
Nie ma gołych tyłków 17.11.2008


